Spojrzałam na nią z uśmiechem.
- Teraz ty - powiedziała.
- Więc... Shanna Strong. Możesz mówić do mnie Shan, Silver lub Storm. Mam 17 lat. Hmm... mój tata był koszykarzem, po nim jestem taka wysoka. Mama z kolei instruktorem jazdy konnej. Miałam jeszcze młodszą siostrę.
- 'Miałam'?
- Zginęli w katastrofie lotniczej.
- To czemu ciągle jesteś taka radosna? - spytała z lekkim zdziwieniem. Po jej minie było widać, ze niezbyt rozumiała moje zachowanie. Straciłam rodzinę, trafiłam do jakiegoś ośrodka i straciłam wolność. Jednak ja zostałam nauczona żeby cieszyć się z małych rzeczy.
- Wiesz... Moja mama zawsze mi powtarzała, że nie warto płakać nad tym co się wydarzyło. Czasu nie cofniemy, nie naprawimy złych rzeczy. Mówiła, żebym zastanawiała się co przyniesie mi jutro i żebym cieszyła się małymi rzeczami.
Lauren zrobiła dziwną minę. Nie potrafiłam rozgryźć tej dziewczyny.
- Więc, kocham wodę smakową, najbardziej o smaku truskawki, uzależniona od gumy do żucia. Potrafię grać na gitarze, pianinie, skrzypcach i perkusji. Kocham wszystko co wiążę się z muzyką. Kocham tańczyć, śpiewać, komponować, grać... Boję się ognia. Nie wiem dlaczego. Nie mogę jeść nic ostrego, mam bardzo wrażliwe gardło. Potrafię mówić w kilku językach. Cóż... w przeciwieństwie do ciebie, mnie pociągają tylko chłopcy. Najlepiej tacy... słodcy, weseli, uprzejmi...
- Słodko - powiedziała z lekką irytacją.
- Co to? Przejdziemy się gdzieś? Nie zdążyłam jeszcze pozwiedzać?
Lauren?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Gdyby nie fakt, że chłopcy byli wstawieni, mogłabym rzecz, że ich polubiłam. Kiedy minęła piąta godzina śmiania się, śpiewania szant oraz d...
-
⇀Płeć: Kobieta ⇀Imię i nazwisko: Charline Rosemary Carter ⇀Ksywa: Charlie, Charlie Rose, Carter, Silver ⇀Wiek : 22 ⇀Data u...
-
Tamtej nocy nie spałem. Nie jestem właściwie w stanie wytłumaczyć dlaczego. To było tak, jakby sen się na mnie obraził i postanowił nie prz...
-
~ Savara, ogarnij się! – po raz kolejny, Azrael tego dnia dawał mi swoje wykłady - Japa… Azrael. – odparłam ponownie, chowając twarz w ram...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz