Ponownie spotykając tego chłopaka, odskoczyłam jak poparzona unikając kontaktu wzrokowego a w szczególności fizycznego. Orin będący za mną lekko wychylił swój łepek spoglądając na niego. Jelonek praktycznie zawsze się ze mną zgadzał, tak i tym razem. Bałam się tu wszystkiego i wszystkich, chciałam jedynie znaleźć choć jeden mały ale bezpieczny kąt. Niepewnie spojrzałam na niego, dalej przyglądał mi się. Poczułam jak zimny pot oblewa mi plecy. Szybko go obeszłam biorąc pudełko podpisane dla mnie i chciałam już odejść, kiedy z pół metra przede mną wyrosła jego ręka, od razu się zatrzymałam.
-Czemu uciekasz?
-Bo się boję- szepnęłam zgodnie z prawdą.
-A mnie?- Nie odpowiedziałam na to pytanie. Ten tylko westchnął.- Wiesz, ze wsparciem łatwiej znieść wszystko. Na przykład polegać na kimś. Taka przyjaźń.
Spojrzałam na niego niepewnie. On sugerował żeby się z kimś zaprzyjaźnić...?
-A czy możemy się zaprzyjaźnić?- Zapytałam się cichutko.
<Kristian? :3>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Gdyby nie fakt, że chłopcy byli wstawieni, mogłabym rzecz, że ich polubiłam. Kiedy minęła piąta godzina śmiania się, śpiewania szant oraz d...
-
⇀Płeć: Kobieta ⇀Imię i nazwisko: Charline Rosemary Carter ⇀Ksywa: Charlie, Charlie Rose, Carter, Silver ⇀Wiek : 22 ⇀Data u...
-
Tamtej nocy nie spałem. Nie jestem właściwie w stanie wytłumaczyć dlaczego. To było tak, jakby sen się na mnie obraził i postanowił nie prz...
-
~ Savara, ogarnij się! – po raz kolejny, Azrael tego dnia dawał mi swoje wykłady - Japa… Azrael. – odparłam ponownie, chowając twarz w ram...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz