Skinąłem głową, wypuszczając z ust papierosowy dym i niemal wcisnąłem niedopałek w ziemię, gasząc go.
- Logan - również się przedstawiłem, wstając i widząc, że sporo góruję nad dziewczyną, która musiała unieść głowę, by na mnie spojrzeć. - Miło mi cię poznać. Chyba.
- Chyba? - Nanette uniosła jedną brew.
Wzruszyłem lekko ramionami.
- Tak się mówi. Ponoć - stwierdziłem rozbawiony. - Nie znam się na tych wszystkich konwenansach i uprzejmościach.
- Więc na czym się znasz? - zaciekawiła się dziewczyna.
- Na wszystkim - odparłem nieskromnie, nie chcąc wdawać się w szczegóły.
- Skromność to twoje drugie imię? - zagadnęła, przechylając głowę na bok.
- Nie mam drugiego imienia - odpowiedziałem po chwili.
Nanette prychnęła, ostatni raz zaciągając się papierosem i rzuciła niedopałek na ziemię, przydeptując go i znów zwracając wzrok na mnie,
- Poczucia humoru najwyraźniej też nie - skwitowała z przekąsem.
- Wiele razy już to słyszałem - zaśmiałem się. - Może i masz rację. Do poczucia humoru potrzebne są jakiekolwiek emocje...
- Trafiłam na wypranego z uczuć drania? - zakpiła.
- Coś w tym stylu - uśmiechnąłem się złośliwie. - Wracam do budynku. Idziesz, czy jeszcze zostajesz, niziołku? - mój uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej, gdy spojrzałem na nią z góry.
(Nanette?)
czwartek, 12 stycznia 2017
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Gdyby nie fakt, że chłopcy byli wstawieni, mogłabym rzecz, że ich polubiłam. Kiedy minęła piąta godzina śmiania się, śpiewania szant oraz d...
-
⇀Płeć: Kobieta ⇀Imię i nazwisko: Charline Rosemary Carter ⇀Ksywa: Charlie, Charlie Rose, Carter, Silver ⇀Wiek : 22 ⇀Data u...
-
Tamtej nocy nie spałem. Nie jestem właściwie w stanie wytłumaczyć dlaczego. To było tak, jakby sen się na mnie obraził i postanowił nie prz...
-
~ Savara, ogarnij się! – po raz kolejny, Azrael tego dnia dawał mi swoje wykłady - Japa… Azrael. – odparłam ponownie, chowając twarz w ram...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz