Od razu po próbie poszedłem do tego gościa i gdy tylko go zobaczyłem, rzuciłem się na niego z pięściami. Próbował się bronić, ale nie wychodziło mu to. Ja też parę razy od niego oberwałem. Miałem kilka siniaków, śliwę na oku i przecięta wargę, ale było warto. Stracił przytomność i chyba zrozumiał, że nie warto ze mną zadzierać. Zostawiłem go śpiącego i ruszyłem korytarzem do pokoju. Idąc tak zauważyłem Savare siedzącą na parapecie. Spojrzała na mnie, ale spuściłem wzrok. Nie mogłem na nią patrzeć. Nie potrafiłem. Znowu na nią nawrzeszczałem, nie dałem dojść do słowa. niepewnie podszedłem bliżej niej.
- Przepraszam... - wyszeptałem. Nie odezwała się. - Zachowałem się jak dupek, wiem... ale byłem zazdrosny. On cię całował, nie wytrzymałem i... po próbie poszedłem do niego i...
Urwałem bo poczułem łzy pod powiekami. Dziewczyna skierowała na mnie swój wzrok. Przygryzłem dolna wargę aż do krwi. Ręce miałem spuszczone tak samo jak głowę. Musiałem wyglądać jak jakiś szczeniak, który usiłuje ponownie zdobyć zaufanie. Duże oczy pokryte łzami, drżące usta, poobijane ciało, drżące dłonie, nogi z waty... tak wyglądałem.
- Przepraszam.... - wyszeptałem znowu. - Nie chciałem, żebyś się tak poczuła.... po prostu... dla mnie to też coś nowego. Nie wiem jak powinienem się zachowywać... Nigdy nie miałem kogoś takiego bliskiego... Siostra mnie zostawiła... rodzice nie żyją... nigdy nie miałem dziewczyny...
Upadłem na kolana, a dziewczyna wystraszyła się lekko. Ująłem jej dłoń i pocałowałem ją delikatnie.
- Przepraszam... - powiedziałem, po czym położyłem głowę na jej dłoni i zacząłem cicho płakać.
Savara? Wybaczysz swojego ChimChimowi XD
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Gdyby nie fakt, że chłopcy byli wstawieni, mogłabym rzecz, że ich polubiłam. Kiedy minęła piąta godzina śmiania się, śpiewania szant oraz d...
-
⇀Płeć: Kobieta ⇀Imię i nazwisko: Charline Rosemary Carter ⇀Ksywa: Charlie, Charlie Rose, Carter, Silver ⇀Wiek : 22 ⇀Data u...
-
Tamtej nocy nie spałem. Nie jestem właściwie w stanie wytłumaczyć dlaczego. To było tak, jakby sen się na mnie obraził i postanowił nie prz...
-
~ Savara, ogarnij się! – po raz kolejny, Azrael tego dnia dawał mi swoje wykłady - Japa… Azrael. – odparłam ponownie, chowając twarz w ram...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz