Odwzajemniłam pocałunek, a następnie oparłam swoje czoło o czoło chłopaka.
-Lu?-zaczęłam.
-Tak?-odparł.
-Właśnie zdałam sobie sprawę, że dalej jestem w piżamie-oznajmiłam odsuwając się lekko od Hana.
-Ja w sumie też-mruknął.
-O boże... tyle czasu spędziłam aby odpychać innych od siebie, a dzisiaj zobaczyli mnie w piżamie z jednorożcami-powiedziałam i walnęłam się w głowę.
Chłopak zaśmiał się i przyciągnął mnie do siebie.
-Dla mnie wyglądasz wspaniale-powiedział.
Czułam jak się rumienie, na co Lu się uśmiechnął.
-Idę wziąć prysznic i się przebrać-oznajmiłam wstając.
Gdy wyciągałam ciuchy z szafy czułam na sobie wzrok Hana. Jak zwykle zgarnęłam ciemne ubrania i już chciałam iść do łazienki, jednak zatrzymał mnie głos chłopaka.
-Jane zrób coś dla mnie-powiedział, a ja spojrzałam na niego pytającą-ubierz się tak, jak ubierasz się, gdy jesteś sama.
Zdziwiła mnie jego prośba, jednak wróciłam do szafy i zabrałam inne ciuchy. Nie potrafiłam oprzeć się jego spojrzeniu. Skierowałam się do łazienki już nie patrząc na Lu.
Wyszłam z kabiny i zaczęłam się ubierać. Założyłam beżowe leginsy i biały, niezapinany sweter. Uczesałam się i umyłam zęby, postanowiłam się nie malować. Wyszłam z pomieszczenia od razu kierując wzrok na Hana, który już po chwili mi się przyglądał. Stałam tak zarumieniona nie wiedząc co zrobić.
-Chodź do mnie-powiedział chłopak.
Bez żadnego słowa ruszyłam w jego kierunku i usiadłam obok na moim łóżku.
Lu?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Wczorajsza siłownia dobrze mi zrobiła. Nawet nie było tak źle, jak na te kilka dni przerwy. Stołówka była dziś pełna, jak na tą porę to dość...
-
Z lekkim zaskoczeniem spojrzałam na Ethiana, łapiąc zimną puszkę w dłonie. Przemytnik się znalazł. Aż dziwne, że go nie zatrzymali. Doceniam...
-
⇀Płeć: Mężczyzna ⇀Imię i Nazwisko: Hache Arenas ⇀Przezwisko: Bad Boy ⇀Wiek: 23 lata ⇀Data Urodzenia: Szesnasty Dzie...
-
Obudziłem się chyba dość późno. Promienie słońca przebijały się przez lekko zasłonięte okno. Rozejrzałem się. Kleo była owinięta naokoło ram...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz