Spojrzałem na nią i zaśmiałem się lekko.
- Nie jestem głodny - odparłem. - Możesz zjeść moją porcje jeśli chcesz.
- Ale potem będziesz głodny. Jedz - powiedziała nie patrząc na mnie.
- Nie chcę - zaśmiałem się. - Zostaw to tam, jeśli któreś z nas zgłodnieje to to zje.
Dziewczyna wzruszyła ramionami i zjadła swoją część. Ja tymczasem poczułem, że robię się senny. Oparłem się o ścianę i zamknąłem oczy. Niemalże od razu zasnąłem. Przyśniła mi się moja dziewczyna. Słodka Koreanka o oczach tak pięknych jak różane płatki kwiatów. O włosach tak czarnych jak pióra kruka. Twarzy tak gładkiej jak jedwab i ciele tak pięknym jak najśliczniejszy kwiat o charakterze tak strasznym jak Margaret. Byliśmy szczęśliwi. Przynajmniej ja byłem. Kochałem ją całym sercem, a ona zwyczajnie mnie wykorzystała. Zrobiła ze mnie pośmiewisko przed całą szkołą i moimi znajomymi. Nienawidziłem jej ale jednocześnie kochałem. Sprawiła, że wszyscy się ode mnie odwrócili. Nie został mi ani jeden przyjaciel, nikt bliski. Rodziny nie miałem, mieszkałem w domu dziecka, ale mimo to coś nas połączyło. Przynajmniej tak myślałem.
Jane?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Wczorajsza siłownia dobrze mi zrobiła. Nawet nie było tak źle, jak na te kilka dni przerwy. Stołówka była dziś pełna, jak na tą porę to dość...
-
Z lekkim zaskoczeniem spojrzałam na Ethiana, łapiąc zimną puszkę w dłonie. Przemytnik się znalazł. Aż dziwne, że go nie zatrzymali. Doceniam...
-
⇀Płeć: Mężczyzna ⇀Imię i Nazwisko: Hache Arenas ⇀Przezwisko: Bad Boy ⇀Wiek: 23 lata ⇀Data Urodzenia: Szesnasty Dzie...
-
Obudziłem się chyba dość późno. Promienie słońca przebijały się przez lekko zasłonięte okno. Rozejrzałem się. Kleo była owinięta naokoło ram...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz