Po śniadaniu, wróciłam do pokoju, zamknęłam się w nim, zasłoniłam okna, przebrałam się i położyłam.
Przekręcałam się z boku na bok, cały czas ich widziałam. Jakby siedzieli na łóżku, uśmiechali się. Ale ich nie ma. Oni nie żyją.
- Czemu wy, czemu wy? Czemu.. - moje oczy robiły się mokre, wtuliłam się w poduszkę i pozwoliłam popłynąć łzom. Wstałam tylko żeby się umyć i leżałam dalej.
Przez parę dni siedziałam zamknięta w pokoju po ciemku, jak się budziłam to z płaczem, brałam leki i dalej śnił mi się ten sam sen czy raczej koszmar. Nie raz krzyczałam przez sen. Rhae był obok, próbował pomoc ale nie dał się i nie dało...
Po tygodniu, wyszłam z pokoju. Miałam kaptur, żeby nikt nie widział jak koszmarnie wyglądam. Nogi były zakryte, ręce w kieszeni. Jak już udało mi się wziąć ze stołówki to co chciałam, usiadłam gdziekolwiek żeby zjeść.
- Siedzisz na moim miejscu. - Ktoś się za mną odezwał, ja jadłam dalej choć miałam tylko jakaś sałatkę, herbatę i jakaś potrawę wysoko odżywcza. Jadłam dalej choć nie czułam głodu.
- Głucha jesteś! - Tym razem podniósł głos, zostawiłam pokarm tyle ile zjadłam powinno mi wystarczyć. I bez żadnych słów, wyminełam go i poszłam do siebie.
Kolejne dni mijały, a ja byłam w czterech ścianach...
Ethian?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Gdyby nie fakt, że chłopcy byli wstawieni, mogłabym rzecz, że ich polubiłam. Kiedy minęła piąta godzina śmiania się, śpiewania szant oraz d...
-
⇀Płeć: Kobieta ⇀Imię i nazwisko: Charline Rosemary Carter ⇀Ksywa: Charlie, Charlie Rose, Carter, Silver ⇀Wiek : 22 ⇀Data u...
-
Tamtej nocy nie spałem. Nie jestem właściwie w stanie wytłumaczyć dlaczego. To było tak, jakby sen się na mnie obraził i postanowił nie prz...
-
~ Savara, ogarnij się! – po raz kolejny, Azrael tego dnia dawał mi swoje wykłady - Japa… Azrael. – odparłam ponownie, chowając twarz w ram...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz