-Nie dzięki, długo mam tu jeszcze siedzieć? - przewróciłem oczami. Speszyła się, znowu. Co z nią jest nie tak.
-Słuchaj, nie jestem typem nadzwyczaj miłego faceta, sama to widziałaś. Nie jestem skłonny do większych poświęceń dla innych. Mam też coś ważnego do zrobienia. - wstałem z miejsca. Wstałem i podszedłem do drzwi. Gdy łapałem za klamkę poczułem dotknięcie. Spojrzałem na nią.
-Proszę zostań jeszcze.
-Nie rozumiesz, że mam swoje życie? Jesteś tu nowa zaledwie jeden dzień, nie znam Cię, nie przyjaźnimy się. Poświęciłem Ci już swój czas. Czuwałem i przez ten czas gdy drzemałem nic się nie stało. Jest późno, a nie mam zamiaru zostań tutaj na noc. Wychodzę. - wyrwałem swoją dłoń i spojrzałem z powrotem na drzwi. Otworzyłem je i wyszedłem, zamykając je z hukiem. Zbyt dużo osób zaczyna mnie irytować, naprawdę robi się to wkurzające. Poszedłem do pokoju po paczkę papierosów. Spaliłem jednego i poszedłem po coś do jedzenia. Trochę zgłodniałem przez ten czas. Idąc korytarzem, dwóch pracowników zaszło mi drogę. Czyżby znowu powtórka z rana. Zacisnąłem pięści zawczasu. Gotowy na prowokację czekałem na rozwój sytuacji.
-Trzymaj! - wyciągnął jakiś karton.
-Co to?
-Nie wiem, miałem Ci to przekazać.
-Nic od was nie chce.
-Tak samo jak my nie chcemy mieć z tobą do czynienia. - położył karton na ziemi.
-Zrób z nim co chcesz. - powiedział drugi i odeszli. Szlag by to. Podniosłem karton i zabrałem go ze sobą na stołówkę.
<Leighton?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Popularne posty
-
Wczorajsza siłownia dobrze mi zrobiła. Nawet nie było tak źle, jak na te kilka dni przerwy. Stołówka była dziś pełna, jak na tą porę to dość...
-
Z lekkim zaskoczeniem spojrzałam na Ethiana, łapiąc zimną puszkę w dłonie. Przemytnik się znalazł. Aż dziwne, że go nie zatrzymali. Doceniam...
-
⇀Płeć: Mężczyzna ⇀Imię i Nazwisko: Hache Arenas ⇀Przezwisko: Bad Boy ⇀Wiek: 23 lata ⇀Data Urodzenia: Szesnasty Dzie...
-
Obudziłem się chyba dość późno. Promienie słońca przebijały się przez lekko zasłonięte okno. Rozejrzałem się. Kleo była owinięta naokoło ram...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz